Binance Square

CrypS_pl

image
Người sáng tạo đã được xác minh
CrypS.pl - Fresh News and Education about Cryptocurrencies, AI, Finance and Geopolitics.
5 Đang theo dõi
1.7K+ Người theo dõi
674 Đã thích
38 Đã chia sẻ
Bài đăng
·
--
Xem bản dịch
Bitcoin jeszcze nie dotarł do dna? Coraz więcej analityków widzi spadek nawet poniżej 50 tys. USDNa rynku bitcoina znów wraca temat głębszego dołka. Część najważniejszych analityków on-chain uważa, że obecna bessa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a pełna kapitulacja rynku dopiero przed nami. Willy Woo wskazuje przedział 46–54 tys. USD jako potencjalny obszar dna.CryptoQuant twierdzi, że rynek nadal nie wszedł w pełną fazę kapitulacji.Kluczowe wskaźniki sugerują, że inwestorzy długoterminowi wciąż nie znaleźli się pod wystarczającą presją. Willy Woo: rynek może zejść znacznie niżej Willy Woo, jeden z najbardziej rozpoznawalnych analityków rynku kryptowalut, przedstawił scenariusz, który dla wielu inwestorów brzmi wyjątkowo nieprzyjemnie. Według jego modeli lokalne dno bitcoina może wypaść dopiero w przedziale 46–54 tys. dolarów. To oznaczałoby jeszcze jedną silną falę przeceny względem obecnych poziomów. Woo opiera tę tezę przede wszystkim na odpływie kapitału z sieci bitcoina, który trwa od listopada 2025 roku. Historycznie tego typu zachowanie często poprzedzało późniejsze, głębsze schłodzenie rynku. Dodatkowo analityk wskazuje na model CVDD, który obecnie pokazuje okolice 45 500 USD jako istotny poziom cyklicznego wsparcia. Problem w tym, że pełnej kapitulacji nadal nie widać Podobne wnioski płyną z analiz CryptoQuant. Julio Moreno uważa, że rynek zbliża się do końcowej fazy stresu, ale jeszcze jej nie osiągnął. Kluczowy jest tutaj wskaźnik NUPL dla inwestorów długoterminowych. Pokazuje on, że ich rentowność spadła z 58% do zaledwie 3% od października 2025 roku. To mocne schłodzenie, ale wciąż nie oznacza pełnego załamania sentymentu. Historycznie prawdziwe dołki bessy pojawiały się dopiero wtedy, gdy ta grupa przechodziła realnie pod wodę, a NUPL spadał poniżej zera. Dziś ten warunek wciąż nie został spełniony. To oznacza, że rynek może jeszcze potrzebować jednej, bardziej brutalnej fazy wyprzedaży, zanim osiągnie poziom, przy którym kapitulacja stanie się kompletna. Makro wciąż może dolać oliwy do ognia Cały ten obraz pogarsza jeszcze sytuacja geopolityczna. Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal pozostaje nierozstrzygnięty, a każde nowe napięcie może natychmiast przełożyć się na wzrost cen energii i dodatkową presję na aktywa ryzykowne. Jeśli chaos makro się utrzyma, bitcoin może zostać zepchnięty niżej nie tylko z powodu własnej słabości, ale też przez szerszy odpływ kapitału z rynków. Na dziś najważniejszy wniosek jest prosty: coraz więcej danych wskazuje, że rynek jeszcze nie przeszedł pełnego oczyszczenia. A to oznacza, że inwestorzy liczący na szybki powrót hossy mogą się jeszcze mocno rozczarować.

Bitcoin jeszcze nie dotarł do dna? Coraz więcej analityków widzi spadek nawet poniżej 50 tys. USD

Na rynku bitcoina znów wraca temat głębszego dołka. Część najważniejszych analityków on-chain uważa, że obecna bessa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a pełna kapitulacja rynku dopiero przed nami.
Willy Woo wskazuje przedział 46–54 tys. USD jako potencjalny obszar dna.CryptoQuant twierdzi, że rynek nadal nie wszedł w pełną fazę kapitulacji.Kluczowe wskaźniki sugerują, że inwestorzy długoterminowi wciąż nie znaleźli się pod wystarczającą presją.
Willy Woo: rynek może zejść znacznie niżej
Willy Woo, jeden z najbardziej rozpoznawalnych analityków rynku kryptowalut, przedstawił scenariusz, który dla wielu inwestorów brzmi wyjątkowo nieprzyjemnie. Według jego modeli lokalne dno bitcoina może wypaść dopiero w przedziale 46–54 tys. dolarów.
To oznaczałoby jeszcze jedną silną falę przeceny względem obecnych poziomów. Woo opiera tę tezę przede wszystkim na odpływie kapitału z sieci bitcoina, który trwa od listopada 2025 roku. Historycznie tego typu zachowanie często poprzedzało późniejsze, głębsze schłodzenie rynku.
Dodatkowo analityk wskazuje na model CVDD, który obecnie pokazuje okolice 45 500 USD jako istotny poziom cyklicznego wsparcia.
Problem w tym, że pełnej kapitulacji nadal nie widać
Podobne wnioski płyną z analiz CryptoQuant. Julio Moreno uważa, że rynek zbliża się do końcowej fazy stresu, ale jeszcze jej nie osiągnął.
Kluczowy jest tutaj wskaźnik NUPL dla inwestorów długoterminowych. Pokazuje on, że ich rentowność spadła z 58% do zaledwie 3% od października 2025 roku. To mocne schłodzenie, ale wciąż nie oznacza pełnego załamania sentymentu.
Historycznie prawdziwe dołki bessy pojawiały się dopiero wtedy, gdy ta grupa przechodziła realnie pod wodę, a NUPL spadał poniżej zera. Dziś ten warunek wciąż nie został spełniony.
To oznacza, że rynek może jeszcze potrzebować jednej, bardziej brutalnej fazy wyprzedaży, zanim osiągnie poziom, przy którym kapitulacja stanie się kompletna.
Makro wciąż może dolać oliwy do ognia
Cały ten obraz pogarsza jeszcze sytuacja geopolityczna. Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal pozostaje nierozstrzygnięty, a każde nowe napięcie może natychmiast przełożyć się na wzrost cen energii i dodatkową presję na aktywa ryzykowne.
Jeśli chaos makro się utrzyma, bitcoin może zostać zepchnięty niżej nie tylko z powodu własnej słabości, ale też przez szerszy odpływ kapitału z rynków.
Na dziś najważniejszy wniosek jest prosty: coraz więcej danych wskazuje, że rynek jeszcze nie przeszedł pełnego oczyszczenia. A to oznacza, że inwestorzy liczący na szybki powrót hossy mogą się jeszcze mocno rozczarować.
Xem bản dịch
Ethereum może stracić drugie miejsce? Traderzy coraz poważniej biorą to pod uwagęNa rynku rośnie liczba zakładów, że ether może w 2026 roku stracić pozycję drugiej największej kryptowaluty pod względem kapitalizacji. Głównym kandydatem do przeskoczenia ETH nie jest jednak kolejny altcoin, lecz stablecoin Tether. Na Polymarket szanse na utratę przez ETH drugiego miejsca wzrosły z 17% do ponad 59%.Głównym zagrożeniem dla pozycji Ethereum staje się rosnący Tether.Mimo słabości ceny fundamenty samej sieci wciąż wyglądają relatywnie dobrze. Presja na ether rośnie Ethereum od dłuższego czasu ma problem z utrzymaniem dawnej dominacji rynkowej. Choć sieć nadal odgrywa kluczową rolę w stablecoinach, DeFi i tokenizacji, sam kurs ETH nie nadąża za oczekiwaniami inwestorów. W ciągu ostatnich pięciu lat kapitalizacja etheru wzrosła stosunkowo skromnie, podczas gdy USDT urósł w tym samym czasie wielokrotnie bardziej. Efekt jest taki, że Tether coraz realniej zbliża się do Ethereum pod względem wielkości. To właśnie dlatego na Polymarket coraz więcej użytkowników obstawia, że ETH może w 2026 roku spaść na trzecią pozycję w rankingu kapitalizacji. Jeszcze na początku roku taki scenariusz wydawał się niszowy. Dziś prawdopodobieństwo wyceniane przez rynek jest już wyraźnie wyższe. To nie tylko problem Ethereum, ale całego otoczenia rynkowego Słabość ETH nie wynika wyłącznie z problemów samej sieci. Dużą rolę odgrywa tu też makroekonomia. Rynek kryptowalut pozostaje pod presją wysokich stóp, napięć geopolitycznych i odpływu kapitału z bardziej ryzykownych aktywów. Widać to również po rynku ETF-ów spot na ethereum. Wartość tego segmentu wyraźnie spadła względem ubiegłorocznych szczytów, co pokazuje, że instytucjonalny popyt nie daje dziś ETH wystarczająco mocnego wsparcia. Jednocześnie stablecoiny — a szczególnie Tether — korzystają na tym otoczeniu. Gdy inwestorzy boją się dalszej bessy, często uciekają właśnie w aktywa o stabilnym kursie. To automatycznie wzmacnia pozycję USDT. Los ETH nie jest jeszcze przesądzony Mimo tego wszystkiego nie można mówić, że Ethereum zostało już definitywnie zepchnięte do defensywy. Sama sieć wciąż się rozwija, a fundamenty technologiczne pozostają solidne. Co więcej, rynek kryptowalut jest dziś wyjątkowo silnie uzależniony od sytuacji makro i geopolityki. Nawet sama zapowiedź przerwy w działaniach wojennych na Bliskim Wschodzie wywołała mocne odbicie cen cyfrowych aktywów. Gdyby doszło do realnej deeskalacji, ether mógłby ponownie dostać silny impuls wzrostowy. Dlatego pytanie nie brzmi dziś: czy Ethereum już przegrało? Bardziej: czy zdoła wrócić do gry, zanim Tether wykorzysta całą obecną słabość rynku.

Ethereum może stracić drugie miejsce? Traderzy coraz poważniej biorą to pod uwagę

Na rynku rośnie liczba zakładów, że ether może w 2026 roku stracić pozycję drugiej największej kryptowaluty pod względem kapitalizacji. Głównym kandydatem do przeskoczenia ETH nie jest jednak kolejny altcoin, lecz stablecoin Tether.
Na Polymarket szanse na utratę przez ETH drugiego miejsca wzrosły z 17% do ponad 59%.Głównym zagrożeniem dla pozycji Ethereum staje się rosnący Tether.Mimo słabości ceny fundamenty samej sieci wciąż wyglądają relatywnie dobrze.
Presja na ether rośnie
Ethereum od dłuższego czasu ma problem z utrzymaniem dawnej dominacji rynkowej. Choć sieć nadal odgrywa kluczową rolę w stablecoinach, DeFi i tokenizacji, sam kurs ETH nie nadąża za oczekiwaniami inwestorów.
W ciągu ostatnich pięciu lat kapitalizacja etheru wzrosła stosunkowo skromnie, podczas gdy USDT urósł w tym samym czasie wielokrotnie bardziej. Efekt jest taki, że Tether coraz realniej zbliża się do Ethereum pod względem wielkości.
To właśnie dlatego na Polymarket coraz więcej użytkowników obstawia, że ETH może w 2026 roku spaść na trzecią pozycję w rankingu kapitalizacji. Jeszcze na początku roku taki scenariusz wydawał się niszowy. Dziś prawdopodobieństwo wyceniane przez rynek jest już wyraźnie wyższe.
To nie tylko problem Ethereum, ale całego otoczenia rynkowego
Słabość ETH nie wynika wyłącznie z problemów samej sieci. Dużą rolę odgrywa tu też makroekonomia. Rynek kryptowalut pozostaje pod presją wysokich stóp, napięć geopolitycznych i odpływu kapitału z bardziej ryzykownych aktywów.
Widać to również po rynku ETF-ów spot na ethereum. Wartość tego segmentu wyraźnie spadła względem ubiegłorocznych szczytów, co pokazuje, że instytucjonalny popyt nie daje dziś ETH wystarczająco mocnego wsparcia.
Jednocześnie stablecoiny — a szczególnie Tether — korzystają na tym otoczeniu. Gdy inwestorzy boją się dalszej bessy, często uciekają właśnie w aktywa o stabilnym kursie. To automatycznie wzmacnia pozycję USDT.
Los ETH nie jest jeszcze przesądzony
Mimo tego wszystkiego nie można mówić, że Ethereum zostało już definitywnie zepchnięte do defensywy. Sama sieć wciąż się rozwija, a fundamenty technologiczne pozostają solidne.
Co więcej, rynek kryptowalut jest dziś wyjątkowo silnie uzależniony od sytuacji makro i geopolityki. Nawet sama zapowiedź przerwy w działaniach wojennych na Bliskim Wschodzie wywołała mocne odbicie cen cyfrowych aktywów. Gdyby doszło do realnej deeskalacji, ether mógłby ponownie dostać silny impuls wzrostowy.
Dlatego pytanie nie brzmi dziś: czy Ethereum już przegrało? Bardziej: czy zdoła wrócić do gry, zanim Tether wykorzysta całą obecną słabość rynku.
Xem bản dịch
GameStop nie sprzedaje BTC, ale zaczął na nim zarabiać w ryzykowny sposóbGameStop nie pozbywa się bitcoina, ale też nie trzyma go biernie w bilansie. Firma Ryana Cohena wdrożyła strategię, która pozwala generować dodatkowy dochód z posiadanych BTC, choć odbywa się to kosztem oddania części kontroli nad tym aktywem. GameStop wykorzystuje 4 709 BTC w strategii covered call.W praktyce firma zarabia premie opcyjne, ale może zostać zmuszona do sprzedaży swoich bitcoinów po z góry ustalonej cenie.To ruch znacznie bardziej aktywny i ryzykowny niż zwykłe trzymanie BTC w skarbcu. Bitcoin ma pracować, a nie leżeć bezczynnie W czasie bessy część firm trzymających bitcoina w bilansie zaczyna szukać sposobów na wyciśnięcie z tych aktywów czegoś więcej niż tylko biernego oczekiwania na odbicie cen. GameStop postanowił zrobić właśnie to. Spółka przeniosła niemal całość swoich rezerw — dokładnie 4 709 BTC — do struktury finansowej na Coinbase Prime. To oznacza, że wykorzystuje bitcoina jako bazę do strategii opcyjnej typu covered call. W uproszczeniu wygląda to tak: firma nadal posiada BTC, ale jednocześnie wystawia opcje kupna na te aktywa i pobiera za to premie. Jeśli cena bitcoina nie przekroczy ustalonego poziomu wykonania, GameStop zatrzymuje zarówno swoje BTC, jak i dodatkowy dochód. Problem zaczyna się wtedy, gdy kurs mocno rośnie Covered call to strategia, która dobrze działa w środowisku bocznym lub umiarkowanie wzrostowym. Tyle że ma też swoją cenę. Jeśli kurs BTC wystrzeli ponad ustalony strike price, druga strona kontraktu może skorzystać z opcji i odkupić bitcoiny od GameStopu po wcześniej ustalonej, niższej cenie. W takiej sytuacji spółka oddaje swoje BTC taniej, niż wynosiłaby ich aktualna wartość rynkowa. Formalnie więc firma nadal „ma” bitcoina, ale realnie ogranicza własny udział w potencjalnym mocnym rajdzie wzrostowym. To już nie jest klasyczne hodlowanie, lecz bardziej aktywne zarządzanie pozycją. Cohen daje sygnał: BTC nie jest świętością Warto też pamiętać o szerszym kontekście. GameStop kupił bitcoina w 2025 roku za ponad 500 mln dolarów, ale od tego czasu cena wyraźnie spadła. Przy wycenach w okolicach 66 tys. dolarów presja na to, by aktywa zaczęły na siebie zarabiać, jest znacznie większa. Ryan Cohen już wcześniej sugerował, że bitcoin nie jest dla GameStopu aktywem nietykalnym. W jednym z wywiadów stwierdził wręcz, że firma widzi atrakcyjniejsze możliwości niż trzymanie BTC bez końca i nie wyklucza sprzedaży części kryptowalut w przyszłości. Ta decyzja pokazuje więc wyraźnie, że dla GameStopu bitcoin nie pełni roli ideologicznej, lecz czysto finansową. Ma być użyteczny — nawet jeśli wiąże się to z większym ryzykiem.

GameStop nie sprzedaje BTC, ale zaczął na nim zarabiać w ryzykowny sposób

GameStop nie pozbywa się bitcoina, ale też nie trzyma go biernie w bilansie. Firma Ryana Cohena wdrożyła strategię, która pozwala generować dodatkowy dochód z posiadanych BTC, choć odbywa się to kosztem oddania części kontroli nad tym aktywem.
GameStop wykorzystuje 4 709 BTC w strategii covered call.W praktyce firma zarabia premie opcyjne, ale może zostać zmuszona do sprzedaży swoich bitcoinów po z góry ustalonej cenie.To ruch znacznie bardziej aktywny i ryzykowny niż zwykłe trzymanie BTC w skarbcu.
Bitcoin ma pracować, a nie leżeć bezczynnie
W czasie bessy część firm trzymających bitcoina w bilansie zaczyna szukać sposobów na wyciśnięcie z tych aktywów czegoś więcej niż tylko biernego oczekiwania na odbicie cen. GameStop postanowił zrobić właśnie to.
Spółka przeniosła niemal całość swoich rezerw — dokładnie 4 709 BTC — do struktury finansowej na Coinbase Prime. To oznacza, że wykorzystuje bitcoina jako bazę do strategii opcyjnej typu covered call.
W uproszczeniu wygląda to tak: firma nadal posiada BTC, ale jednocześnie wystawia opcje kupna na te aktywa i pobiera za to premie. Jeśli cena bitcoina nie przekroczy ustalonego poziomu wykonania, GameStop zatrzymuje zarówno swoje BTC, jak i dodatkowy dochód.
Problem zaczyna się wtedy, gdy kurs mocno rośnie
Covered call to strategia, która dobrze działa w środowisku bocznym lub umiarkowanie wzrostowym. Tyle że ma też swoją cenę.
Jeśli kurs BTC wystrzeli ponad ustalony strike price, druga strona kontraktu może skorzystać z opcji i odkupić bitcoiny od GameStopu po wcześniej ustalonej, niższej cenie. W takiej sytuacji spółka oddaje swoje BTC taniej, niż wynosiłaby ich aktualna wartość rynkowa.
Formalnie więc firma nadal „ma” bitcoina, ale realnie ogranicza własny udział w potencjalnym mocnym rajdzie wzrostowym. To już nie jest klasyczne hodlowanie, lecz bardziej aktywne zarządzanie pozycją.
Cohen daje sygnał: BTC nie jest świętością
Warto też pamiętać o szerszym kontekście. GameStop kupił bitcoina w 2025 roku za ponad 500 mln dolarów, ale od tego czasu cena wyraźnie spadła. Przy wycenach w okolicach 66 tys. dolarów presja na to, by aktywa zaczęły na siebie zarabiać, jest znacznie większa.
Ryan Cohen już wcześniej sugerował, że bitcoin nie jest dla GameStopu aktywem nietykalnym. W jednym z wywiadów stwierdził wręcz, że firma widzi atrakcyjniejsze możliwości niż trzymanie BTC bez końca i nie wyklucza sprzedaży części kryptowalut w przyszłości.
Ta decyzja pokazuje więc wyraźnie, że dla GameStopu bitcoin nie pełni roli ideologicznej, lecz czysto finansową. Ma być użyteczny — nawet jeśli wiąże się to z większym ryzykiem.
Xem bản dịch
Na nowe ATH bitcoina możemy poczekać dłużej. Coraz więcej wskazuje nawet na 2027 rokPowrót bitcoina na historyczne szczyty nie musi nastąpić szybko. Część analityków coraz poważniej bierze pod uwagę scenariusz, w którym największa kryptowaluta najpierw zanotuje jeszcze głębsze spadki, a dopiero potem rozpocznie dłuższą drogę powrotną w stronę 126 tys. dolarów. Głębsza korekta mogłaby zepchnąć BTC nawet w okolice 40–45 tys. USD.W takim wariancie powrót do ATH z 2025 roku mógłby nastąpić dopiero po II kwartale 2027 roku.Historyczne dane sugerują, że im mocniejszy spadek, tym dłuższe późniejsze odrabianie strat. Im głębsza bessa, tym dłuższy powrót Bitcoin ma za sobą trudny początek 2026 roku. Całe marcowe odbicie zostało w dużej mierze skasowane, a w ujęciu kwartalnym rynek wciąż pozostaje wyraźnie pod kreską. Dla inwestorów ważniejsze od samej skali przeceny jest jednak to, co wynika z danych historycznych. Analiza Ecoinometrics pokazuje, że każdy dodatkowy spadek o 10% wydłużał w przeszłości czas potrzebny do odzyskania wcześniejszego ATH średnio o około 80 dni. To właśnie dlatego scenariusz dalszego osuwania się ceny zaczyna być traktowany coraz poważniej. Jeśli obecny dołek nie został jeszcze wyznaczony, a rynek zanotuje kolejną falę przeceny, powrót do rekordu z października 2025 roku może istotnie się oddalić. Wiele wskazuje, że to jeszcze nie koniec schładzania rynku Część analityków zwraca uwagę, że rynek mógł jeszcze nie zostać wystarczająco „wypłukany” z optymizmu. Wskaźniki łączące dane on-chain z sentymentem nadal pozostają powyżej poziomów, które w poprzednich cyklach wyznaczały twarde dna bessy. Dodatkowo niepokojące sygnały płyną z zachowania dużych graczy. Wieloryby mają sprzedawać agresywniej niż w poprzednich miesiącach, co nie musi od razu oznaczać natychmiastowego krachu, ale wyraźnie zwiększa presję sprzedażową. Jeszcze bardziej ostrożne podejście prezentuje Willy Woo. Jego zdaniem klasyczne dno bessy mogłoby wypaść dopiero w przedziale 40–45 tys. dolarów. Gdyby tak się stało, skala przeceny od szczytu na poziomie 126 tys. USD sięgnęłaby około 65%. 2027 rok przestaje brzmieć absurdalnie Jeśli przyjąć historyczny model odbudowy po głębokich spadkach, taki scenariusz oznaczałby, że bitcoin mógłby odzyskać poprzednie ATH dopiero po drugim kwartale 2027 roku. Oczywiście nie jest to prognoza pewna. To raczej wariant oparty na wcześniejszych cyklach, a obecny rynek ma kilka nowych zmiennych. Dużą rolę mogą odegrać napływy instytucjonalne do ETF-ów spot, a także potencjalne zmiany regulacyjne w USA, w tym możliwe uchwalenie CLARITY Act. Z drugiej strony sytuację nadal komplikują wysokie stopy procentowe, słaby sentyment do aktywów ryzykownych i napięcia geopolityczne. Dlatego scenariusz szybkiego powrotu do hossy nie jest dziś wcale tak oczywisty, jak jeszcze kilka miesięcy temu.

Na nowe ATH bitcoina możemy poczekać dłużej. Coraz więcej wskazuje nawet na 2027 rok

Powrót bitcoina na historyczne szczyty nie musi nastąpić szybko. Część analityków coraz poważniej bierze pod uwagę scenariusz, w którym największa kryptowaluta najpierw zanotuje jeszcze głębsze spadki, a dopiero potem rozpocznie dłuższą drogę powrotną w stronę 126 tys. dolarów.
Głębsza korekta mogłaby zepchnąć BTC nawet w okolice 40–45 tys. USD.W takim wariancie powrót do ATH z 2025 roku mógłby nastąpić dopiero po II kwartale 2027 roku.Historyczne dane sugerują, że im mocniejszy spadek, tym dłuższe późniejsze odrabianie strat.
Im głębsza bessa, tym dłuższy powrót
Bitcoin ma za sobą trudny początek 2026 roku. Całe marcowe odbicie zostało w dużej mierze skasowane, a w ujęciu kwartalnym rynek wciąż pozostaje wyraźnie pod kreską.
Dla inwestorów ważniejsze od samej skali przeceny jest jednak to, co wynika z danych historycznych. Analiza Ecoinometrics pokazuje, że każdy dodatkowy spadek o 10% wydłużał w przeszłości czas potrzebny do odzyskania wcześniejszego ATH średnio o około 80 dni.
To właśnie dlatego scenariusz dalszego osuwania się ceny zaczyna być traktowany coraz poważniej. Jeśli obecny dołek nie został jeszcze wyznaczony, a rynek zanotuje kolejną falę przeceny, powrót do rekordu z października 2025 roku może istotnie się oddalić.
Wiele wskazuje, że to jeszcze nie koniec schładzania rynku
Część analityków zwraca uwagę, że rynek mógł jeszcze nie zostać wystarczająco „wypłukany” z optymizmu. Wskaźniki łączące dane on-chain z sentymentem nadal pozostają powyżej poziomów, które w poprzednich cyklach wyznaczały twarde dna bessy.
Dodatkowo niepokojące sygnały płyną z zachowania dużych graczy. Wieloryby mają sprzedawać agresywniej niż w poprzednich miesiącach, co nie musi od razu oznaczać natychmiastowego krachu, ale wyraźnie zwiększa presję sprzedażową.
Jeszcze bardziej ostrożne podejście prezentuje Willy Woo. Jego zdaniem klasyczne dno bessy mogłoby wypaść dopiero w przedziale 40–45 tys. dolarów. Gdyby tak się stało, skala przeceny od szczytu na poziomie 126 tys. USD sięgnęłaby około 65%.
2027 rok przestaje brzmieć absurdalnie
Jeśli przyjąć historyczny model odbudowy po głębokich spadkach, taki scenariusz oznaczałby, że bitcoin mógłby odzyskać poprzednie ATH dopiero po drugim kwartale 2027 roku.
Oczywiście nie jest to prognoza pewna. To raczej wariant oparty na wcześniejszych cyklach, a obecny rynek ma kilka nowych zmiennych. Dużą rolę mogą odegrać napływy instytucjonalne do ETF-ów spot, a także potencjalne zmiany regulacyjne w USA, w tym możliwe uchwalenie CLARITY Act.
Z drugiej strony sytuację nadal komplikują wysokie stopy procentowe, słaby sentyment do aktywów ryzykownych i napięcia geopolityczne. Dlatego scenariusz szybkiego powrotu do hossy nie jest dziś wcale tak oczywisty, jak jeszcze kilka miesięcy temu.
Xem bản dịch
Stablecoiny wchodzą do mainstreamu. Garlinghouse porównuje je do "efektu ChatGPT"Brad Garlinghouse uważa, że stablecoiny mogą okazać się dla rynku kryptowalut tym, czym ChatGPT był dla sztucznej inteligencji — narzędziem, które nagle przenosi technologię z niszy do masowej świadomości. Dane rzeczywiście pokazują, że ten segment rośnie w tempie, którego nie można już ignorować. Brad Garlinghouse określił stablecoiny jako potencjalny „moment ChatGPT” dla branży krypto.Wolumen obrotu stablecoinami przekroczył w 2025 roku 33 bln USD.Bloomberg prognozuje, że do 2030 roku przepływy w tym segmencie mogą sięgnąć 56,6 bln USD. Stablecoiny stają się narzędziem dla biznesu Prezes Ripple, Brad Garlinghouse, przekonuje, że stablecoiny przestają być jedynie dodatkiem do rynku kryptowalut i zaczynają odgrywać rolę praktycznego narzędzia dla firm. Jego zdaniem właśnie dlatego mogą stać się dla tego sektora punktem przełomowym porównywalnym z tym, co ChatGPT zrobił dla AI. W wywiadzie dla FOX Business wskazał, że coraz więcej zarządów dużych firm zadaje dziś swoim działom finansowym konkretne pytanie: jaka ma być ich strategia wobec stablecoinów? To ważny sygnał, bo pokazuje, że temat wyszedł już daleko poza krąg kryptowalutowych entuzjastów. W centrum zainteresowania pozostają przede wszystkim płatności. Stablecoiny oferują szybkie rozliczenia, łatwiejsze transfery transgraniczne i większą efektywność niż wiele tradycyjnych narzędzi finansowych. Właśnie dlatego coraz częściej są postrzegane nie jako spekulacyjny dodatek, ale jako realna infrastruktura płatnicza. Króluje Tether, ale rynek szybko się poszerza Garlinghouse przypomniał, że tylko w 2025 roku stablecoiny przetworzyły ponad 33 biliony dolarów wolumenu. To skala, która jeszcze kilka lat temu wydawała się kompletnie nierealna. Trzeba jednak dodać, że niemal 90% tego ruchu przypadło na USDT od Tethera, który nadal pozostaje absolutnym liderem tego segmentu. Ripple również chce mieć swój udział w tym rynku. Firma uruchomiła stablecoina RLUSD w grudniu 2024 roku, a po nieco ponad roku token awansował już do pierwszej dziesiątki największych stablecoinów, z kapitalizacją sięgającą około 1,4 mld USD. Według Bloomberga to dopiero początek. Analitycy tej firmy prognozowali na początku roku, że globalne przepływy stablecoinów mogą do 2030 roku wzrosnąć do 56,6 biliona dolarów. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, stablecoiny staną się jednym z najważniejszych narzędzi płatniczych w nowoczesnych finansach. Europa też buduje własny segment Choć rynek stablecoinów kojarzy się głównie z dolarem, coraz wyraźniej rośnie również jego europejska odnoga. Stablecoiny denominowane w euro stanowią dziś ponad 80% rynku stablecoinów niedolarowych, a ich łączna podaż sięga około 1,2 mld USD. To nadal niewielka skala w porównaniu z dominacją dolara, ale sam kierunek jest wyraźny: rynek zaczyna się różnicować geograficznie i walutowo. Jeśli dojdzie do dalszego uporządkowania regulacji, zwłaszcza w USA, stablecoiny mogą stać się jednym z głównych filarów adopcji blockchaina w świecie finansów.

Stablecoiny wchodzą do mainstreamu. Garlinghouse porównuje je do "efektu ChatGPT"

Brad Garlinghouse uważa, że stablecoiny mogą okazać się dla rynku kryptowalut tym, czym ChatGPT był dla sztucznej inteligencji — narzędziem, które nagle przenosi technologię z niszy do masowej świadomości. Dane rzeczywiście pokazują, że ten segment rośnie w tempie, którego nie można już ignorować.
Brad Garlinghouse określił stablecoiny jako potencjalny „moment ChatGPT” dla branży krypto.Wolumen obrotu stablecoinami przekroczył w 2025 roku 33 bln USD.Bloomberg prognozuje, że do 2030 roku przepływy w tym segmencie mogą sięgnąć 56,6 bln USD.
Stablecoiny stają się narzędziem dla biznesu
Prezes Ripple, Brad Garlinghouse, przekonuje, że stablecoiny przestają być jedynie dodatkiem do rynku kryptowalut i zaczynają odgrywać rolę praktycznego narzędzia dla firm. Jego zdaniem właśnie dlatego mogą stać się dla tego sektora punktem przełomowym porównywalnym z tym, co ChatGPT zrobił dla AI.
W wywiadzie dla FOX Business wskazał, że coraz więcej zarządów dużych firm zadaje dziś swoim działom finansowym konkretne pytanie: jaka ma być ich strategia wobec stablecoinów? To ważny sygnał, bo pokazuje, że temat wyszedł już daleko poza krąg kryptowalutowych entuzjastów.
W centrum zainteresowania pozostają przede wszystkim płatności. Stablecoiny oferują szybkie rozliczenia, łatwiejsze transfery transgraniczne i większą efektywność niż wiele tradycyjnych narzędzi finansowych. Właśnie dlatego coraz częściej są postrzegane nie jako spekulacyjny dodatek, ale jako realna infrastruktura płatnicza.
Króluje Tether, ale rynek szybko się poszerza
Garlinghouse przypomniał, że tylko w 2025 roku stablecoiny przetworzyły ponad 33 biliony dolarów wolumenu. To skala, która jeszcze kilka lat temu wydawała się kompletnie nierealna. Trzeba jednak dodać, że niemal 90% tego ruchu przypadło na USDT od Tethera, który nadal pozostaje absolutnym liderem tego segmentu.
Ripple również chce mieć swój udział w tym rynku. Firma uruchomiła stablecoina RLUSD w grudniu 2024 roku, a po nieco ponad roku token awansował już do pierwszej dziesiątki największych stablecoinów, z kapitalizacją sięgającą około 1,4 mld USD.
Według Bloomberga to dopiero początek. Analitycy tej firmy prognozowali na początku roku, że globalne przepływy stablecoinów mogą do 2030 roku wzrosnąć do 56,6 biliona dolarów. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, stablecoiny staną się jednym z najważniejszych narzędzi płatniczych w nowoczesnych finansach.
Europa też buduje własny segment
Choć rynek stablecoinów kojarzy się głównie z dolarem, coraz wyraźniej rośnie również jego europejska odnoga. Stablecoiny denominowane w euro stanowią dziś ponad 80% rynku stablecoinów niedolarowych, a ich łączna podaż sięga około 1,2 mld USD.
To nadal niewielka skala w porównaniu z dominacją dolara, ale sam kierunek jest wyraźny: rynek zaczyna się różnicować geograficznie i walutowo. Jeśli dojdzie do dalszego uporządkowania regulacji, zwłaszcza w USA, stablecoiny mogą stać się jednym z głównych filarów adopcji blockchaina w świecie finansów.
Xem bản dịch
Bitcoin w późnej fazie bessy? Dane on-chain pokazują narastający strach i słabnący popytBitcoin wciąż pozostaje pod presją, a dane rynkowe coraz wyraźniej sugerują, że mamy do czynienia z zaawansowaną fazą bessy. Wysokie straty niezrealizowane, skrajny strach i słabnąca aktywność kupujących tworzą mieszankę, która historycznie pojawiała się w późnych etapach rynku niedźwiedzia. BTC spadł o ponad 45% od szczytu na poziomie 126 000 USD.Wskaźniki on-chain pokazują rosnące straty i wyczerpywanie się popytu.Kluczowe poziomy techniczne mogą zdecydować o tym, czy rynek czeka jeszcze jedna silna fala spadków. Coraz więcej inwestorów jest pod wodą Spadek kursu bitcoina poniżej 70 tys. dolarów nie jest już tylko zwykłą korektą, lecz częścią głębszego procesu osłabienia rynku. Wskaźnik NUPL spadł poniżej poziomu 0,25, co według CryptoQuant oznacza wejście w strefę „nadziei i strachu”. Mówiąc prościej: coraz większa część rynku trzyma BTC ze stratą i czeka na poprawę sytuacji. Według analityków około 40% podaży bitcoina znajduje się obecnie poniżej ceny zakupu. Dodatkowo indeks Fear and Greed spadł do poziomów określanych jako ekstremalny strach, co dobrze pokazuje, jak bardzo osłabł sentyment. Glassnode potwierdza ten obraz. Zrealizowane zyski skurczyły się z 3 mld dolarów dziennie w połowie 2025 roku do mniej niż 100 mln USD obecnie. To spadek przekraczający 96%, który historycznie był charakterystyczny dla późnych etapów bessy. Rynek jest coraz bardziej kruchy W końcowych fazach rynku niedźwiedzia zwykle widać niską płynność, słabe zainteresowanie inwestorów i większą podatność na gwałtowne ruchy. Dokładnie taki obraz wyłania się teraz z danych. Po odbiciu od poziomów poniżej 60 tys. dolarów bitcoin wszedł w fazę konsolidacji, ale sytuacja wcale nie jest stabilna. Główne wsparcie znajduje się obecnie w rejonie 64 tys. USD, a najbliższy opór w okolicach 72 tys. dolarów. Istotny jest też poziom 70 200 USD, odpowiadający średniemu kosztowi zakupu dla krótkoterminowych inwestorów. To właśnie tam rozstrzyga się dziś, czy rynek zdoła zbudować lokalną bazę pod odbicie, czy też wróci presja podażowa. Co dalej? Jeśli wsparcie pęknie, rynek może ponownie spojrzeć w stronę znacznie niższych poziomów, a część analityków wskazuje nawet obszary poniżej 50 tys. dolarów jako potencjalny kolejny cel. Z drugiej strony samo wybicie do 76 tys. USD również nie dawałoby jeszcze gwarancji trwałej zmiany trendu, bo wyżej czeka kolejna strefa mocnego oporu. Na dziś obraz rynku pozostaje jasny: bitcoin nie wygląda na aktywo, które wróciło już do zdrowej hossy. Bardziej przypomina rynek, który nadal próbuje przetrwać późną fazę bessy i dopiero szuka gruntu pod coś większego.

Bitcoin w późnej fazie bessy? Dane on-chain pokazują narastający strach i słabnący popyt

Bitcoin wciąż pozostaje pod presją, a dane rynkowe coraz wyraźniej sugerują, że mamy do czynienia z zaawansowaną fazą bessy. Wysokie straty niezrealizowane, skrajny strach i słabnąca aktywność kupujących tworzą mieszankę, która historycznie pojawiała się w późnych etapach rynku niedźwiedzia.
BTC spadł o ponad 45% od szczytu na poziomie 126 000 USD.Wskaźniki on-chain pokazują rosnące straty i wyczerpywanie się popytu.Kluczowe poziomy techniczne mogą zdecydować o tym, czy rynek czeka jeszcze jedna silna fala spadków.
Coraz więcej inwestorów jest pod wodą
Spadek kursu bitcoina poniżej 70 tys. dolarów nie jest już tylko zwykłą korektą, lecz częścią głębszego procesu osłabienia rynku.
Wskaźnik NUPL spadł poniżej poziomu 0,25, co według CryptoQuant oznacza wejście w strefę „nadziei i strachu”. Mówiąc prościej: coraz większa część rynku trzyma BTC ze stratą i czeka na poprawę sytuacji.
Według analityków około 40% podaży bitcoina znajduje się obecnie poniżej ceny zakupu. Dodatkowo indeks Fear and Greed spadł do poziomów określanych jako ekstremalny strach, co dobrze pokazuje, jak bardzo osłabł sentyment.
Glassnode potwierdza ten obraz. Zrealizowane zyski skurczyły się z 3 mld dolarów dziennie w połowie 2025 roku do mniej niż 100 mln USD obecnie. To spadek przekraczający 96%, który historycznie był charakterystyczny dla późnych etapów bessy.
Rynek jest coraz bardziej kruchy
W końcowych fazach rynku niedźwiedzia zwykle widać niską płynność, słabe zainteresowanie inwestorów i większą podatność na gwałtowne ruchy. Dokładnie taki obraz wyłania się teraz z danych.
Po odbiciu od poziomów poniżej 60 tys. dolarów bitcoin wszedł w fazę konsolidacji, ale sytuacja wcale nie jest stabilna. Główne wsparcie znajduje się obecnie w rejonie 64 tys. USD, a najbliższy opór w okolicach 72 tys. dolarów.
Istotny jest też poziom 70 200 USD, odpowiadający średniemu kosztowi zakupu dla krótkoterminowych inwestorów. To właśnie tam rozstrzyga się dziś, czy rynek zdoła zbudować lokalną bazę pod odbicie, czy też wróci presja podażowa.
Co dalej?
Jeśli wsparcie pęknie, rynek może ponownie spojrzeć w stronę znacznie niższych poziomów, a część analityków wskazuje nawet obszary poniżej 50 tys. dolarów jako potencjalny kolejny cel. Z drugiej strony samo wybicie do 76 tys. USD również nie dawałoby jeszcze gwarancji trwałej zmiany trendu, bo wyżej czeka kolejna strefa mocnego oporu.
Na dziś obraz rynku pozostaje jasny: bitcoin nie wygląda na aktywo, które wróciło już do zdrowej hossy. Bardziej przypomina rynek, który nadal próbuje przetrwać późną fazę bessy i dopiero szuka gruntu pod coś większego.
Xem bản dịch
Nvidia znów pod presją. Sąd dopuścił pozew zbiorowy o ukrywanie przychodów z krypto boomuNvidia może stanąć przed kolejną poważną batalią prawną. Sąd w USA otworzył drogę do pozwu zbiorowego, w którym inwestorzy zarzucają firmie i jej szefowi, że zataili skalę przychodów pochodzących z boomu kryptowalutowego z lat 2017–2018. Sąd dopuścił pozew zbiorowy przeciwko Nvidii i Jensenowi Huangowi.Inwestorzy twierdzą, że firma ukryła ponad 1 mld USD przychodów związanych z miningiem.Sprawa może mieć poważne konsekwencje nie tylko finansowe, ale i wizerunkowe. Wraca temat kryptowalutowego boomu Sprawa dotyczy okresu, gdy gorączka związana z miningiem kryptowalut wywindowała popyt na karty graficzne. Inwestorzy twierdzą, że Nvidia miała wtedy zaniżać skalę zależności swoich przychodów od zakupów dokonywanych przez górników. Według pozwu ponad 1 mld dolarów przychodów związanych z kryptowalutami miało zostać zaklasyfikowane jako część segmentu gamingowego. To z kolei miało wprowadzać rynek w błąd co do rzeczywistej struktury biznesu firmy i ryzyk związanych z późniejszym spadkiem popytu. Kluczowy był wpływ na kurs akcji Pozew koncentruje się na tym, czy komunikacja Nvidii miała realny wpływ na cenę akcji. Inwestorzy wskazują szczególnie na drugą połowę 2018 roku, gdy spółka zaczęła korygować prognozy i ujawniać słabnący popyt. To właśnie wtedy rynek miał zrozumieć, że wcześniejsze przychody były mocniej powiązane z kryptowalutami, niż wcześniej sugerowano. Po ujawnieniu problemów akcje Nvidii spadły w ciągu dwóch dni o 28,5%. Sąd uznał, że istnieją wystarczające przesłanki, by inwestorzy mogli dochodzić roszczeń w ramach pozwu zbiorowego. To ważny etap, bo oznacza, że sprawa przechodzi z poziomu proceduralnej walki do realnego sporu o odpowiedzialność spółki. To nie pierwszy raz Temat ciągnie się już od lat. Pierwotny pozew złożono jeszcze w 2018 roku, a po długiej ścieżce prawnej sprawa wraca do sądu z nową siłą. Warto przypomnieć, że już w 2022 roku Nvidia zapłaciła 5,5 mln dolarów kary za niewystarczające ujawnienia dotyczące wpływu kryptowalut na biznes. Firma odpiera zarzuty i twierdzi, że inwestorzy z tamtego okresu i tak w długim terminie zarobili. Tyle że ten argument nie musi wystarczyć, jeśli sąd uzna, że rynek został wcześniej wprowadzony w błąd.

Nvidia znów pod presją. Sąd dopuścił pozew zbiorowy o ukrywanie przychodów z krypto boomu

Nvidia może stanąć przed kolejną poważną batalią prawną. Sąd w USA otworzył drogę do pozwu zbiorowego, w którym inwestorzy zarzucają firmie i jej szefowi, że zataili skalę przychodów pochodzących z boomu kryptowalutowego z lat 2017–2018.
Sąd dopuścił pozew zbiorowy przeciwko Nvidii i Jensenowi Huangowi.Inwestorzy twierdzą, że firma ukryła ponad 1 mld USD przychodów związanych z miningiem.Sprawa może mieć poważne konsekwencje nie tylko finansowe, ale i wizerunkowe.
Wraca temat kryptowalutowego boomu
Sprawa dotyczy okresu, gdy gorączka związana z miningiem kryptowalut wywindowała popyt na karty graficzne. Inwestorzy twierdzą, że Nvidia miała wtedy zaniżać skalę zależności swoich przychodów od zakupów dokonywanych przez górników.
Według pozwu ponad 1 mld dolarów przychodów związanych z kryptowalutami miało zostać zaklasyfikowane jako część segmentu gamingowego. To z kolei miało wprowadzać rynek w błąd co do rzeczywistej struktury biznesu firmy i ryzyk związanych z późniejszym spadkiem popytu.
Kluczowy był wpływ na kurs akcji
Pozew koncentruje się na tym, czy komunikacja Nvidii miała realny wpływ na cenę akcji. Inwestorzy wskazują szczególnie na drugą połowę 2018 roku, gdy spółka zaczęła korygować prognozy i ujawniać słabnący popyt.
To właśnie wtedy rynek miał zrozumieć, że wcześniejsze przychody były mocniej powiązane z kryptowalutami, niż wcześniej sugerowano. Po ujawnieniu problemów akcje Nvidii spadły w ciągu dwóch dni o 28,5%.
Sąd uznał, że istnieją wystarczające przesłanki, by inwestorzy mogli dochodzić roszczeń w ramach pozwu zbiorowego. To ważny etap, bo oznacza, że sprawa przechodzi z poziomu proceduralnej walki do realnego sporu o odpowiedzialność spółki.
To nie pierwszy raz
Temat ciągnie się już od lat. Pierwotny pozew złożono jeszcze w 2018 roku, a po długiej ścieżce prawnej sprawa wraca do sądu z nową siłą.
Warto przypomnieć, że już w 2022 roku Nvidia zapłaciła 5,5 mln dolarów kary za niewystarczające ujawnienia dotyczące wpływu kryptowalut na biznes.
Firma odpiera zarzuty i twierdzi, że inwestorzy z tamtego okresu i tak w długim terminie zarobili. Tyle że ten argument nie musi wystarczyć, jeśli sąd uzna, że rynek został wcześniej wprowadzony w błąd.
Xem bản dịch
MARA wyprzedaje bitcoiny za 1,1 mld dolarów. Górnicy są pod coraz większą presjąNajwięksi gracze z sektora wydobycia BTC zaczynają podejmować ruchy, które jeszcze niedawno wielu inwestorów uznałoby za niepokojące. MARA Holdings sprzedała właśnie ponad 15 tys. bitcoinów za około 1,1 mld dolarów. To pokazuje, że nawet liderzy branży muszą dostosowywać się do coraz trudniejszych realiów rynku. MARA sprzedała 15 133 BTC za około 1,1 mld USD.Celem było wzmocnienie bilansu i redukcja zadłużenia.Presja na sektor miningu rośnie, a część firm działa już na granicy rentowności. MARA upłynnia część rezerw MARA Holdings poinformowała, że między 4 a 25 marca sprzedała 15 133 BTC. Łączna wartość transakcji sięgnęła około 1,1 mld dolarów, co czyni ten ruch jednym z największych przypadków sprzedaży rezerw przez górnika w ostatnich miesiącach. Nie była to jednak paniczna wyprzedaż. Spółka jasno zakomunikowała, że sprzedaż stanowiła element szerszej strategii finansowej. Większość środków została przeznaczona na wykup obligacji zamiennych o wartości około 1 mld dolarów. Dzięki temu MARA ograniczyła zadłużenie o około 30%, poprawiła elastyczność finansową i zmniejszyła ryzyko przyszłego rozwodnienia akcji. Z perspektywy zarządu była to więc operacja defensywna, ale logiczna. Górnicy mają coraz trudniej Ten ruch dobrze wpisuje się w szerszy problem branży. Według CoinShares nawet 15–20% globalnego hashrate’u może obecnie działać poniżej progu rentowności. Główny problem to coraz niższy hashprice, czyli przychód z jednostki mocy obliczeniowej. W lutym 2026 r. hashprice spadł do około 28 dolarów za PH/s/dzień, czyli do najniższego poziomu od halvingu z kwietnia 2024 roku. Co prawda później odbił w okolice 33 dolarów, ale z perspektywy całej branży wciąż pozostaje bardzo nisko. Do tego dochodzą rosnąca trudność sieci, niższe opłaty transakcyjne i wysoka presja kosztowa. Dla operatorów korzystających ze sprzętu średniej generacji granica opłacalności bywa dziś bardzo cienka. MARA nie rezygnuje z bitcoina Mimo dużej sprzedaży spółka nadal pozostaje jednym z największych korporacyjnych posiadaczy BTC. Po tej operacji MARA ma w bilansie jeszcze 38 689 bitcoinów, więc nie można mówić o odwrocie od kryptowalut. Co więcej, firma coraz wyraźniej sygnalizuje, że chce rozwijać się także poza samym miningiem — w kierunku infrastruktury energetycznej, AI oraz centrów obliczeniowych HPC. To pokazuje, że sektor wydobywczy zaczyna szukać nowego modelu działania. Dla części firm sam mining może już nie wystarczać.

MARA wyprzedaje bitcoiny za 1,1 mld dolarów. Górnicy są pod coraz większą presją

Najwięksi gracze z sektora wydobycia BTC zaczynają podejmować ruchy, które jeszcze niedawno wielu inwestorów uznałoby za niepokojące. MARA Holdings sprzedała właśnie ponad 15 tys. bitcoinów za około 1,1 mld dolarów. To pokazuje, że nawet liderzy branży muszą dostosowywać się do coraz trudniejszych realiów rynku.
MARA sprzedała 15 133 BTC za około 1,1 mld USD.Celem było wzmocnienie bilansu i redukcja zadłużenia.Presja na sektor miningu rośnie, a część firm działa już na granicy rentowności.
MARA upłynnia część rezerw
MARA Holdings poinformowała, że między 4 a 25 marca sprzedała 15 133 BTC. Łączna wartość transakcji sięgnęła około 1,1 mld dolarów, co czyni ten ruch jednym z największych przypadków sprzedaży rezerw przez górnika w ostatnich miesiącach.
Nie była to jednak paniczna wyprzedaż. Spółka jasno zakomunikowała, że sprzedaż stanowiła element szerszej strategii finansowej. Większość środków została przeznaczona na wykup obligacji zamiennych o wartości około 1 mld dolarów.
Dzięki temu MARA ograniczyła zadłużenie o około 30%, poprawiła elastyczność finansową i zmniejszyła ryzyko przyszłego rozwodnienia akcji. Z perspektywy zarządu była to więc operacja defensywna, ale logiczna.
Górnicy mają coraz trudniej
Ten ruch dobrze wpisuje się w szerszy problem branży. Według CoinShares nawet 15–20% globalnego hashrate’u może obecnie działać poniżej progu rentowności. Główny problem to coraz niższy hashprice, czyli przychód z jednostki mocy obliczeniowej.
W lutym 2026 r. hashprice spadł do około 28 dolarów za PH/s/dzień, czyli do najniższego poziomu od halvingu z kwietnia 2024 roku. Co prawda później odbił w okolice 33 dolarów, ale z perspektywy całej branży wciąż pozostaje bardzo nisko.
Do tego dochodzą rosnąca trudność sieci, niższe opłaty transakcyjne i wysoka presja kosztowa. Dla operatorów korzystających ze sprzętu średniej generacji granica opłacalności bywa dziś bardzo cienka.
MARA nie rezygnuje z bitcoina
Mimo dużej sprzedaży spółka nadal pozostaje jednym z największych korporacyjnych posiadaczy BTC. Po tej operacji MARA ma w bilansie jeszcze 38 689 bitcoinów, więc nie można mówić o odwrocie od kryptowalut.
Co więcej, firma coraz wyraźniej sygnalizuje, że chce rozwijać się także poza samym miningiem — w kierunku infrastruktury energetycznej, AI oraz centrów obliczeniowych HPC.
To pokazuje, że sektor wydobywczy zaczyna szukać nowego modelu działania. Dla części firm sam mining może już nie wystarczać.
Xem bản dịch
Ethereum gotowe do odbicia? Ali Charts widzi coraz mocniejsze sygnały po stronie bykówPo wielu miesiącach słabości ether wreszcie zaczyna wyglądać na aktywo, które może przygotowywać się do większego ruchu wzrostowego. Zdaniem Ali Charts sytuacja techniczna ETH poprawiła się na tyle wyraźnie, że rynek może być bliżej kolejnej fali wzrostów, niż wielu zakłada. Ali Charts uważa, że ETH zaczyna przechodzić z fazy słabości do fazy odbicia.W tle pojawiają się sygnały techniczne i on-chain wspierające byczą tezę.Dodatkowo zakupy kontynuuje Bitmine, które agresywnie zwiększa ekspozycję na ethereum. ETH wygląda coraz lepiej Według Ali Charts ether porusza się obecnie w formacji rosnącego trójkąta na wykresie tygodniowym. Ostatni zjazd w okolice 1800 USD miał pokryć się z ważnym wsparciem wynikającym z tej struktury, a odbicie od tego poziomu nie było przypadkowe Analityk zwraca uwagę także na zachowanie wskaźników on-chain. Jego zdaniem spadek MVRV poniżej 0,8 był historycznie sygnałem kupna dla ETH, a fakt, że nastąpiło to akurat w momencie testu kluczowego wsparcia, wzmacnia całą byczą narrację. Dodatkowo po raz pierwszy od wielu miesięcy wskaźnik SuperTrend miał przejść na stronę pozytywną, co może oznaczać, że dynamika rynku wreszcie zaczyna wracać na korzyść kupujących. Kluczowe poziomy dla etheru Ali Charts podkreśla jednak, że samo odbicie od wsparcia jeszcze nie oznacza pełnoprawnej hossy. Aby potwierdzić zmianę trendu, ETH musi przebić kilka ważnych stref oporu. W jego analizie chodzi o poziomy: 2356 USD, 2647 USD, 3639 USD, 4632 USD Dopiero sukcesywne pokonywanie tych barier miałoby potwierdzać, że ether rzeczywiście przechodzi w fazę silniejszego trendu wzrostowego. Fundamenty też wspierają byki Na korzyść ETH działa nie tylko wykres. Zakupy nadal prowadzi Bitmine, które w ciągu ostatnich 48 godzin zwiększyło swoje zasoby o ponad 117 tys. etherów. Firma jasno pokazuje, że wierzy w długoterminowy potencjał tej sieci i dalej realizuje plan zgromadzenia aż 5% całej podaży ETH. Dodatkowo Ethereum wciąż korzysta z efektów Merge. Inflacja etheru pozostaje wyraźnie niższa niż w przypadku bitcoina, co w długim terminie wspiera argument o relatywnej rzadkości aktywa. Na dziś trudno jeszcze mówić o pewnym początku nowej hossy na ethereum. Ale trzeba przyznać jedno: połączenie sygnałów technicznych, danych on-chain i zachowania dużych graczy wygląda dziś znacznie lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu.

Ethereum gotowe do odbicia? Ali Charts widzi coraz mocniejsze sygnały po stronie byków

Po wielu miesiącach słabości ether wreszcie zaczyna wyglądać na aktywo, które może przygotowywać się do większego ruchu wzrostowego. Zdaniem Ali Charts sytuacja techniczna ETH poprawiła się na tyle wyraźnie, że rynek może być bliżej kolejnej fali wzrostów, niż wielu zakłada.
Ali Charts uważa, że ETH zaczyna przechodzić z fazy słabości do fazy odbicia.W tle pojawiają się sygnały techniczne i on-chain wspierające byczą tezę.Dodatkowo zakupy kontynuuje Bitmine, które agresywnie zwiększa ekspozycję na ethereum.

ETH wygląda coraz lepiej
Według Ali Charts ether porusza się obecnie w formacji rosnącego trójkąta na wykresie tygodniowym. Ostatni zjazd w okolice 1800 USD miał pokryć się z ważnym wsparciem wynikającym z tej struktury, a odbicie od tego poziomu nie było przypadkowe

Analityk zwraca uwagę także na zachowanie wskaźników on-chain. Jego zdaniem spadek MVRV poniżej 0,8 był historycznie sygnałem kupna dla ETH, a fakt, że nastąpiło to akurat w momencie testu kluczowego wsparcia, wzmacnia całą byczą narrację.

Dodatkowo po raz pierwszy od wielu miesięcy wskaźnik SuperTrend miał przejść na stronę pozytywną, co może oznaczać, że dynamika rynku wreszcie zaczyna wracać na korzyść kupujących.
Kluczowe poziomy dla etheru
Ali Charts podkreśla jednak, że samo odbicie od wsparcia jeszcze nie oznacza pełnoprawnej hossy. Aby potwierdzić zmianę trendu, ETH musi przebić kilka ważnych stref oporu.
W jego analizie chodzi o poziomy:
2356 USD,
2647 USD,
3639 USD,
4632 USD
Dopiero sukcesywne pokonywanie tych barier miałoby potwierdzać, że ether rzeczywiście przechodzi w fazę silniejszego trendu wzrostowego.
Fundamenty też wspierają byki
Na korzyść ETH działa nie tylko wykres. Zakupy nadal prowadzi Bitmine, które w ciągu ostatnich 48 godzin zwiększyło swoje zasoby o ponad 117 tys. etherów. Firma jasno pokazuje, że wierzy w długoterminowy potencjał tej sieci i dalej realizuje plan zgromadzenia aż 5% całej podaży ETH.
Dodatkowo Ethereum wciąż korzysta z efektów Merge. Inflacja etheru pozostaje wyraźnie niższa niż w przypadku bitcoina, co w długim terminie wspiera argument o relatywnej rzadkości aktywa.
Na dziś trudno jeszcze mówić o pewnym początku nowej hossy na ethereum. Ale trzeba przyznać jedno: połączenie sygnałów technicznych, danych on-chain i zachowania dużych graczy wygląda dziś znacznie lepiej niż jeszcze kilka tygodni temu.
Bitcoin có thể giảm xuống 50 nghìn đô la? Một chỉ báo bắt đầu gợi ý về kịch bản như vậyTrong số các nhà phân tích, lại xuất hiện một lý thuyết khác liên quan đến đáy tiềm năng của đợt giảm giá hiện tại. Lần này đề cập đến chi phí năng lượng của bitcoin, mà theo một số quan sát viên đã giảm xuống dưới 50 nghìn đô la. Liệu điều này có nghĩa là giá BTC cũng đang hướng đến mức này? Theo TedPillows, chi phí năng lượng khai thác BTC đã giảm xuống dưới 50 nghìn USD. Một số nhà phân tích cho rằng giá có thể giảm xuống thậm chí còn 46–48 nghìn USD. Họ vẫn thấy trên biểu đồ tín hiệu của sự phục hồi có thể xảy ra.

Bitcoin có thể giảm xuống 50 nghìn đô la? Một chỉ báo bắt đầu gợi ý về kịch bản như vậy

Trong số các nhà phân tích, lại xuất hiện một lý thuyết khác liên quan đến đáy tiềm năng của đợt giảm giá hiện tại. Lần này đề cập đến chi phí năng lượng của bitcoin, mà theo một số quan sát viên đã giảm xuống dưới 50 nghìn đô la. Liệu điều này có nghĩa là giá BTC cũng đang hướng đến mức này?
Theo TedPillows, chi phí năng lượng khai thác BTC đã giảm xuống dưới 50 nghìn USD.
Một số nhà phân tích cho rằng giá có thể giảm xuống thậm chí còn 46–48 nghìn USD.
Họ vẫn thấy trên biểu đồ tín hiệu của sự phục hồi có thể xảy ra.
Xem bản dịch
Binance zaostrza zasady dla animatorów rynku. Koniec z ukrytymi układami i „gwarantowanym zyskiem”Binance ogłosiło nowe wytyczne dotyczące współpracy między projektami kryptowalutowymi a animatorami rynku. Największa giełda świata chce ograniczyć ryzyko manipulacji i zwiększyć przejrzystość w jednym z najbardziej wrażliwych obszarów handlu tokenami. Projekty muszą ujawniać, z kim współpracują jako animator rynku.Binance zakazuje umów gwarantujących zysk i podziału przychodów.Giełda zapowiada ostrzejszy nadzór i możliwość wpisywania nieuczciwych podmiotów na czarną listę. Koniec z anonimowymi układami Nowe zasady Binance uderzają przede wszystkim w brak przejrzystości. Od teraz projekty kryptowalutowe mają obowiązek ujawniać podstawowe informacje o swoich animatorach rynku, w tym ich tożsamość, status prawny i szczegóły współpracy. Szczególną uwagę giełda zwraca na umowy obejmujące pożyczki tokenów. Takie porozumienia będą musiały jasno określać, w jaki sposób pożyczone aktywa mogą być wykorzystywane. Celem jest ograniczenie sytuacji, w których tokeny trafiają na rynek w sposób sprzeczny z interesem inwestorów albo harmonogramem emisji projektu. Binance chce uciąć potencjalne konflikty interesów Jeszcze ważniejszy jest zakaz określonych modeli współpracy. Binance jasno stwierdza, że nie chce widzieć umów gwarantujących zwrot ani porozumień opartych na podziale zysków pomiędzy emitenta tokena a animatora rynku. Zdaniem giełdy takie mechanizmy mogą tworzyć niebezpieczne konflikty interesów. Animator rynku powinien działać jako neutralny dostawca płynności, a nie jako strona zainteresowana maksymalizowaniem sprzedaży tokenów czy sztucznym pompowaniem obrotu. Wśród praktyk uznanych za niepożądane Binance wymienia m.in. jednostronne transakcje, sprzedaż kolidującą z harmonogramem unlocków oraz działania sztucznie zawyżające wolumen bez realnego wpływu na uczciwe kształtowanie ceny. Większa kontrola nad płynnością rynku Animatorzy rynku pełnią kluczową funkcję w ekosystemie krypto, bo to oni odpowiadają za płynność i ograniczanie poślizgu cenowego. Problem polega na tym, że ich działalność często pozostaje poza radarami przeciętnych inwestorów. Binance chce to zmienić. Giełda zapowiada szybkie i zdecydowane działania wobec nadużyć, włącznie z możliwością umieszczania nieuczciwych animatorów rynku na czarnej liście. To kolejny sygnał, że największe platformy handlowe chcą mocniej uporządkować segment odpowiedzialny za płynność tokenów — zwłaszcza w czasie, gdy rynek coraz uważniej patrzy na przejrzystość i uczciwość handlu.

Binance zaostrza zasady dla animatorów rynku. Koniec z ukrytymi układami i „gwarantowanym zyskiem”

Binance ogłosiło nowe wytyczne dotyczące współpracy między projektami kryptowalutowymi a animatorami rynku. Największa giełda świata chce ograniczyć ryzyko manipulacji i zwiększyć przejrzystość w jednym z najbardziej wrażliwych obszarów handlu tokenami.

Projekty muszą ujawniać, z kim współpracują jako animator rynku.Binance zakazuje umów gwarantujących zysk i podziału przychodów.Giełda zapowiada ostrzejszy nadzór i możliwość wpisywania nieuczciwych podmiotów na czarną listę.

Koniec z anonimowymi układami
Nowe zasady Binance uderzają przede wszystkim w brak przejrzystości. Od teraz projekty kryptowalutowe mają obowiązek ujawniać podstawowe informacje o swoich animatorach rynku, w tym ich tożsamość, status prawny i szczegóły współpracy.
Szczególną uwagę giełda zwraca na umowy obejmujące pożyczki tokenów. Takie porozumienia będą musiały jasno określać, w jaki sposób pożyczone aktywa mogą być wykorzystywane. Celem jest ograniczenie sytuacji, w których tokeny trafiają na rynek w sposób sprzeczny z interesem inwestorów albo harmonogramem emisji projektu.
Binance chce uciąć potencjalne konflikty interesów
Jeszcze ważniejszy jest zakaz określonych modeli współpracy. Binance jasno stwierdza, że nie chce widzieć umów gwarantujących zwrot ani porozumień opartych na podziale zysków pomiędzy emitenta tokena a animatora rynku.
Zdaniem giełdy takie mechanizmy mogą tworzyć niebezpieczne konflikty interesów. Animator rynku powinien działać jako neutralny dostawca płynności, a nie jako strona zainteresowana maksymalizowaniem sprzedaży tokenów czy sztucznym pompowaniem obrotu.
Wśród praktyk uznanych za niepożądane Binance wymienia m.in. jednostronne transakcje, sprzedaż kolidującą z harmonogramem unlocków oraz działania sztucznie zawyżające wolumen bez realnego wpływu na uczciwe kształtowanie ceny.
Większa kontrola nad płynnością rynku
Animatorzy rynku pełnią kluczową funkcję w ekosystemie krypto, bo to oni odpowiadają za płynność i ograniczanie poślizgu cenowego. Problem polega na tym, że ich działalność często pozostaje poza radarami przeciętnych inwestorów.
Binance chce to zmienić. Giełda zapowiada szybkie i zdecydowane działania wobec nadużyć, włącznie z możliwością umieszczania nieuczciwych animatorów rynku na czarnej liście.
To kolejny sygnał, że największe platformy handlowe chcą mocniej uporządkować segment odpowiedzialny za płynność tokenów — zwłaszcza w czasie, gdy rynek coraz uważniej patrzy na przejrzystość i uczciwość handlu.
Trump đã thành lập hội đồng mới về AI và công nghệ. Trong đó có những gã khổng lồ của Thung lũng SiliconDonald Trump đã công bố việc thành lập Hội đồng Tư vấn Tổng thống về Khoa học và Công nghệ mới, tức là PCAST. Trong hội đồng có những cái tên hàng đầu của thế giới công nghệ mới. Đây là tín hiệu rằng chính quyền Mỹ muốn dựa vào sự hợp tác chặt chẽ với những người chơi lớn nhất trong khu vực tư nhân về chính sách liên quan đến AI và đổi mới sáng tạo. Trong cuộc họp, có mặt các đại diện của Meta, Nvidia, AMD và Coinbase. PCAST sẽ tư vấn cho Nhà Trắng về các vấn đề AI, thị trường lao động và chính sách công nghệ.

Trump đã thành lập hội đồng mới về AI và công nghệ. Trong đó có những gã khổng lồ của Thung lũng Silicon

Donald Trump đã công bố việc thành lập Hội đồng Tư vấn Tổng thống về Khoa học và Công nghệ mới, tức là PCAST. Trong hội đồng có những cái tên hàng đầu của thế giới công nghệ mới. Đây là tín hiệu rằng chính quyền Mỹ muốn dựa vào sự hợp tác chặt chẽ với những người chơi lớn nhất trong khu vực tư nhân về chính sách liên quan đến AI và đổi mới sáng tạo.
Trong cuộc họp, có mặt các đại diện của Meta, Nvidia, AMD và Coinbase.
PCAST sẽ tư vấn cho Nhà Trắng về các vấn đề AI, thị trường lao động và chính sách công nghệ.
Bitmine mua ETH bất chấp những khoản lỗ hàng tỷ. Tom Lee chơi lớn để mong đợi sự phục hồi lớn của EthereumTrong khi thị trường tiền điện tử vẫn có vẻ yếu, Bitmine Immersion Technologies không chỉ không giảm tốc độ mà còn tăng cường mua ether một cách mạnh mẽ. Công ty do Tom Lee lãnh đạo hành xử như thể họ tin rằng điều tồi tệ nhất đối với Ethereum đã gần kết thúc. Bitmine đã mua thêm hơn 65 nghìn ETH trong một tuần. Công ty đã sở hữu hơn 4,66 triệu ether. Tom Lee khẳng định rằng ETH đang ở giai đoạn cuối của "mini-kryptozimy". Bitmine tiếp tục tích lũy ETH và phớt lờ những khoản lỗ giấy.

Bitmine mua ETH bất chấp những khoản lỗ hàng tỷ. Tom Lee chơi lớn để mong đợi sự phục hồi lớn của Ethereum

Trong khi thị trường tiền điện tử vẫn có vẻ yếu, Bitmine Immersion Technologies không chỉ không giảm tốc độ mà còn tăng cường mua ether một cách mạnh mẽ. Công ty do Tom Lee lãnh đạo hành xử như thể họ tin rằng điều tồi tệ nhất đối với Ethereum đã gần kết thúc.

Bitmine đã mua thêm hơn 65 nghìn ETH trong một tuần.
Công ty đã sở hữu hơn 4,66 triệu ether.
Tom Lee khẳng định rằng ETH đang ở giai đoạn cuối của "mini-kryptozimy".
Bitmine tiếp tục tích lũy ETH và phớt lờ những khoản lỗ giấy.
Trump lại thay đổi chiến lược. Mỹ tạm ngừng tấn công vào Iran, và thị trường tiền điện tử phản ứng bằng sự phấn khíchDonald Trump một lần nữa cho thấy rằng các động thái địa chính trị của ông không thể được dự đoán theo cách tuyến tính. Chưa đầy một thời gian trước, ông đã đe dọa Iran bằng các cuộc tấn công vào cơ sở hạ tầng năng lượng, và bây giờ ông tuyên bố tạm ngừng các cuộc tấn công trong năm ngày. Sự đảo ngược này ngay lập tức ảnh hưởng đến thị trường — bao gồm cả thị trường tiền điện tử. Mỹ hoãn các cuộc tấn công tiềm năng vào Iran thêm 5 ngày. Trump khẳng định rằng các cuộc đàm phán với Tehran là "sâu sắc và xây dựng". Bitcoin và ether đã phản ứng với sự tăng giá trước tín hiệu có thể giảm leo thang.

Trump lại thay đổi chiến lược. Mỹ tạm ngừng tấn công vào Iran, và thị trường tiền điện tử phản ứng bằng sự phấn khích

Donald Trump một lần nữa cho thấy rằng các động thái địa chính trị của ông không thể được dự đoán theo cách tuyến tính. Chưa đầy một thời gian trước, ông đã đe dọa Iran bằng các cuộc tấn công vào cơ sở hạ tầng năng lượng, và bây giờ ông tuyên bố tạm ngừng các cuộc tấn công trong năm ngày. Sự đảo ngược này ngay lập tức ảnh hưởng đến thị trường — bao gồm cả thị trường tiền điện tử.
Mỹ hoãn các cuộc tấn công tiềm năng vào Iran thêm 5 ngày.
Trump khẳng định rằng các cuộc đàm phán với Tehran là "sâu sắc và xây dựng".
Bitcoin và ether đã phản ứng với sự tăng giá trước tín hiệu có thể giảm leo thang.
Trò chơi blockchain đã chết. Liệu thực sự có tệ đến vậy không?Giám đốc Quỹ Solana, Lily Liu, đã gây bão trong thế giới Web3 khi tuyên bố thẳng thắn rằng các trò chơi dựa trên blockchain không còn tương lai. Những lời của cô ấy được phát ra vào một thời điểm mang tính biểu tượng - đúng lúc Meta rút lui khỏi dự án Horizon Worlds sau những khoản chi khổng lồ và hiệu quả kém. Lily Liu viết rằng trò chơi blockchain "không trở lại". Trong bối cảnh đó, cuộc thảo luận về sự sụp đổ của metaverse và mô hình play-to-earn đang diễn ra. Các nhà phê bình cho rằng GameFi đã bị làm mất uy tín, nhưng một phần của ngành vẫn thấy tiềm năng trong đó.

Trò chơi blockchain đã chết. Liệu thực sự có tệ đến vậy không?

Giám đốc Quỹ Solana, Lily Liu, đã gây bão trong thế giới Web3 khi tuyên bố thẳng thắn rằng các trò chơi dựa trên blockchain không còn tương lai. Những lời của cô ấy được phát ra vào một thời điểm mang tính biểu tượng - đúng lúc Meta rút lui khỏi dự án Horizon Worlds sau những khoản chi khổng lồ và hiệu quả kém.
Lily Liu viết rằng trò chơi blockchain "không trở lại".
Trong bối cảnh đó, cuộc thảo luận về sự sụp đổ của metaverse và mô hình play-to-earn đang diễn ra.
Các nhà phê bình cho rằng GameFi đã bị làm mất uy tín, nhưng một phần của ngành vẫn thấy tiềm năng trong đó.
Altcoiny chìm trong im lặng. Vốn đang rút chạy, và các nhà giao dịch chuẩn bị cho điều tồi tệ hơnThị trường altcoin rõ ràng đang bước vào giai đoạn phòng thủ. Khối lượng giao dịch đã giảm mạnh, sự quan tâm của các nhà đầu tư đang suy yếu, và dữ liệu từ thị trường phái sinh cho thấy rằng các nhà đầu tư ngày càng chuẩn bị kỹ lưỡng cho sự biến động lớn hơn và rủi ro giảm tiếp theo. Khối lượng giao dịch altcoin đã giảm khoảng 80% kể từ tháng 10 năm 2025. Các nhà đầu tư đang hạn chế sự tiếp xúc với các tài sản rủi ro hơn và tìm kiếm sự bảo vệ. “Altseason” cổ điển trong thời gian ngắn hôm nay có vẻ rất khó xảy ra.

Altcoiny chìm trong im lặng. Vốn đang rút chạy, và các nhà giao dịch chuẩn bị cho điều tồi tệ hơn

Thị trường altcoin rõ ràng đang bước vào giai đoạn phòng thủ. Khối lượng giao dịch đã giảm mạnh, sự quan tâm của các nhà đầu tư đang suy yếu, và dữ liệu từ thị trường phái sinh cho thấy rằng các nhà đầu tư ngày càng chuẩn bị kỹ lưỡng cho sự biến động lớn hơn và rủi ro giảm tiếp theo.
Khối lượng giao dịch altcoin đã giảm khoảng 80% kể từ tháng 10 năm 2025.

Các nhà đầu tư đang hạn chế sự tiếp xúc với các tài sản rủi ro hơn và tìm kiếm sự bảo vệ.
“Altseason” cổ điển trong thời gian ngắn hôm nay có vẻ rất khó xảy ra.
Gã khổng lồ AI trong trung tâm vụ bê bối. Mỹ buộc tội những người liên quan đến Super Micro về việc buôn lậu chip Nvidia đếnCác nhà điều tra Mỹ đã tấn công vào một trong những mạch nổi bật nhất liên quan đến cuộc chiến công nghệ Mỹ - Trung. Ba người, trong đó có một trong những người đồng sáng lập Super Micro Computer, đã bị buộc tội tham gia vào việc xuất khẩu trái phép các máy chủ có chip AI của Nvidia trị giá 2,5 tỷ đô la. Viện Kiểm sát cho rằng các bị cáo đã tạo ra một hệ thống phức tạp để lách các quy định kiểm soát xuất khẩu của Mỹ. Trong vụ việc xuất hiện các báo cáo kiểm toán giả, việc đóng gói lại thiết bị và cái gọi là mô phỏng máy chủ. Cổ phiếu của Super Micro Computer đã giảm mạnh sau khi vụ việc được công khai.

Gã khổng lồ AI trong trung tâm vụ bê bối. Mỹ buộc tội những người liên quan đến Super Micro về việc buôn lậu chip Nvidia đến

Các nhà điều tra Mỹ đã tấn công vào một trong những mạch nổi bật nhất liên quan đến cuộc chiến công nghệ Mỹ - Trung. Ba người, trong đó có một trong những người đồng sáng lập Super Micro Computer, đã bị buộc tội tham gia vào việc xuất khẩu trái phép các máy chủ có chip AI của Nvidia trị giá 2,5 tỷ đô la.
Viện Kiểm sát cho rằng các bị cáo đã tạo ra một hệ thống phức tạp để lách các quy định kiểm soát xuất khẩu của Mỹ.
Trong vụ việc xuất hiện các báo cáo kiểm toán giả, việc đóng gói lại thiết bị và cái gọi là mô phỏng máy chủ.
Cổ phiếu của Super Micro Computer đã giảm mạnh sau khi vụ việc được công khai.
Xem bản dịch
Bitcoin szykuje mocniejsze wybicie? Dane pokazują, że rynek zaczyna oddychaćBitcoin znów daje inwestorom nadzieję na większy ruch w górę, ale do pełnego potwierdzenia hossy nadal daleko. Część danych on-chain sugeruje jednak, że rynek może wchodzić w pierwszą fazę odbicia. BTC porusza się w coraz ważniejszej strefie między 72 000 a 82 000 USD.Glassnode wskazuje, że inwestorzy wracają na plus, ale próg prawdziwej hossy wciąż nie został osiągniętyW tle trwa realizacja zysków przez krótkoterminowych graczy, co może hamować dalszy rajd. Bitcoin blisko zmiany trendu, ale to jeszcze nie hossa Ostatnie wzrosty bitcoina wyraźnie poprawiły nastroje na rynku. Po tygodniach dominacji strachu inwestorzy znów zaczęli patrzeć na wykres z większym optymizmem. Nie oznacza to jednak, że bessa została już definitywnie zakończona. Według analityków z Glassnode bitcoin wszedł w relatywnie „pustą” strefę podaży pomiędzy 72 tys. a 82 tys. dolarów. To obszar, w którym historycznie zgromadzono mniej monet, dlatego przy odpowiednio silnym popycie kurs może poruszać się tam szybciej niż zwykle. Ważny sygnał daje też struktura podaży. Udział bitcoinów kupionych po niższych cenach wzrósł do około 60%, co często pojawiało się we wczesnych etapach rynkowego ożywienia. Glassnode zaznacza jednak, że naprawdę mocnym potwierdzeniem hossy byłoby dopiero wejście powyżej 75%. Problem polega na tym, że wraz z wybiciem ponad 74 tys. dolarów krótkoterminowi inwestorzy zaczęli realizować zyski w szybkim tempie. To zachowanie, które w przeszłości często ograniczało dynamikę odbicia i prowadziło do kolejnych fal korekt. Jeśli bitcoin zdoła utrzymać wsparcie powyżej 70 tys. USD i wchłonie presję sprzedażową, droga w stronę 78–82 tys. dolarów pozostanie otwarta. Wciąż jednak nie ma mowy o pełnoprawnej hossie. Według części modeli prawdziwe potwierdzenie rynku byka wymagałoby powrotu aż ponad 97 855 USD. Z kolei dane CryptoQuant nadal umieszczają BTC w strefie bessy. Co prawda wskaźnik poprawił się z -1 do -0,72, ale do poziomu 1, który sygnalizowałby wejście w hossę, nadal sporo brakuje.

Bitcoin szykuje mocniejsze wybicie? Dane pokazują, że rynek zaczyna oddychać

Bitcoin znów daje inwestorom nadzieję na większy ruch w górę, ale do pełnego potwierdzenia hossy nadal daleko. Część danych on-chain sugeruje jednak, że rynek może wchodzić w pierwszą fazę odbicia.
BTC porusza się w coraz ważniejszej strefie między 72 000 a 82 000 USD.Glassnode wskazuje, że inwestorzy wracają na plus, ale próg prawdziwej hossy wciąż nie został osiągniętyW tle trwa realizacja zysków przez krótkoterminowych graczy, co może hamować dalszy rajd.
Bitcoin blisko zmiany trendu, ale to jeszcze nie hossa
Ostatnie wzrosty bitcoina wyraźnie poprawiły nastroje na rynku. Po tygodniach dominacji strachu inwestorzy znów zaczęli patrzeć na wykres z większym optymizmem. Nie oznacza to jednak, że bessa została już definitywnie zakończona.
Według analityków z Glassnode bitcoin wszedł w relatywnie „pustą” strefę podaży pomiędzy 72 tys. a 82 tys. dolarów. To obszar, w którym historycznie zgromadzono mniej monet, dlatego przy odpowiednio silnym popycie kurs może poruszać się tam szybciej niż zwykle.
Ważny sygnał daje też struktura podaży. Udział bitcoinów kupionych po niższych cenach wzrósł do około 60%, co często pojawiało się we wczesnych etapach rynkowego ożywienia. Glassnode zaznacza jednak, że naprawdę mocnym potwierdzeniem hossy byłoby dopiero wejście powyżej 75%.
Problem polega na tym, że wraz z wybiciem ponad 74 tys. dolarów krótkoterminowi inwestorzy zaczęli realizować zyski w szybkim tempie. To zachowanie, które w przeszłości często ograniczało dynamikę odbicia i prowadziło do kolejnych fal korekt.
Jeśli bitcoin zdoła utrzymać wsparcie powyżej 70 tys. USD i wchłonie presję sprzedażową, droga w stronę 78–82 tys. dolarów pozostanie otwarta. Wciąż jednak nie ma mowy o pełnoprawnej hossie. Według części modeli prawdziwe potwierdzenie rynku byka wymagałoby powrotu aż ponad 97 855 USD.
Z kolei dane CryptoQuant nadal umieszczają BTC w strefie bessy. Co prawda wskaźnik poprawił się z -1 do -0,72, ale do poziomu 1, który sygnalizowałby wejście w hossę, nadal sporo brakuje.
Xem bản dịch
Polymarket i Kalshi nie mają złudzeń. Rynek coraz mocniej wycenia spadek bitcoinaRynki predykcyjne coraz odważniej zakładają, że bitcoin może w 2026 roku spaść znacznie niżej. Po osłabieniu sentymentu i słabszym zachowaniu ETF-ów rośnie liczba zakładów na zejście BTC poniżej 55 tys. dolarów jeszcze przed końcem roku. Na Polymarket wyceniano 71% szans na spadek BTC poniżej 55 000 USD do końca 2026 r.Na Kalshi rynek dawał 65% prawdopodobieństwa zejścia poniżej tego poziomu i 31% szans na spadek aż do 40 000 USD.Jednocześnie traderzy nie wierzą, by Strategy miało ruszyć swoje zasoby BTC. Rynek coraz śmielej stawia na dalszą bessę Nastroje wokół bitcoina wyraźnie się pogorszyły, a najlepiej widać to na rynkach predykcyjnych. Uczestnicy Polymarket coraz częściej obstawiają, że obecne odbicie nie będzie trwałe, a kurs wróci do trendu spadkowego jeszcze przed końcem roku. 19 marca użytkownicy tej platformy wyceniali około 71% szans, że BTC spadnie poniżej 55 tys. dolarów do 31 grudnia 2026 r. Jeszcze mocniej wyglądały zakłady na niższe poziomy: około 59% prawdopodobieństwa przypisywano zejściu poniżej 50 tys. USD, a 46% — ruchowi nawet do 45 tys. USD. Podobny obraz wyłania się z Kalshi. Tam traderzy wyceniali 71% szans na spadek poniżej 60 tys. USD oraz 65% prawdopodobieństwa zejścia poniżej 55 tys. USD. Co więcej, rynek dawał około 31% szans, że bitcoin zobaczy nawet 40 tys. dolarów jeszcze przed końcem roku. To pokazuje, że mimo chwilowych odbić nastroje pozostają bardzo kruche. Dodatkowo ETF-y spot na bitcoina nie wspierają obecnie rynku. 18 marca fundusze te ponownie odnotowały ujemne przepływy netto, a głównym źródłem odpływów był FBTC od Fidelity. Ciekawie wygląda natomiast wątek Strategy. Mimo że kurs BTC spadł poniżej średniego kosztu zakupu spółki, traderzy nie wyceniają szeroko scenariusza, w którym firma zaczęłaby sprzedawać swoje zasoby. Na Polymarket prawdopodobieństwo takiego ruchu pozostawało poniżej 15%. Co więcej, rynek wciąż niemal jednogłośnie zakłada, że Strategy będzie dalej kupować. Uczestnicy platform wyceniali aż 96% szans, że do końca 2026 roku firma będzie posiadać ponad 800 tys. BTC. To ciekawy kontrast: z jednej strony rośnie przekonanie, że sam bitcoin może jeszcze mocno potanieć, z drugiej — rynek nadal wierzy, że najwięksi gracze nie kapitulują. To właśnie ten rozdźwięk najlepiej pokazuje, jak bardzo niejednoznaczna pozostaje obecna faza cyklu.

Polymarket i Kalshi nie mają złudzeń. Rynek coraz mocniej wycenia spadek bitcoina

Rynki predykcyjne coraz odważniej zakładają, że bitcoin może w 2026 roku spaść znacznie niżej. Po osłabieniu sentymentu i słabszym zachowaniu ETF-ów rośnie liczba zakładów na zejście BTC poniżej 55 tys. dolarów jeszcze przed końcem roku.
Na Polymarket wyceniano 71% szans na spadek BTC poniżej 55 000 USD do końca 2026 r.Na Kalshi rynek dawał 65% prawdopodobieństwa zejścia poniżej tego poziomu i 31% szans na spadek aż do 40 000 USD.Jednocześnie traderzy nie wierzą, by Strategy miało ruszyć swoje zasoby BTC.

Rynek coraz śmielej stawia na dalszą bessę
Nastroje wokół bitcoina wyraźnie się pogorszyły, a najlepiej widać to na rynkach predykcyjnych. Uczestnicy Polymarket coraz częściej obstawiają, że obecne odbicie nie będzie trwałe, a kurs wróci do trendu spadkowego jeszcze przed końcem roku.
19 marca użytkownicy tej platformy wyceniali około 71% szans, że BTC spadnie poniżej 55 tys. dolarów do 31 grudnia 2026 r. Jeszcze mocniej wyglądały zakłady na niższe poziomy: około 59% prawdopodobieństwa przypisywano zejściu poniżej 50 tys. USD, a 46% — ruchowi nawet do 45 tys. USD.
Podobny obraz wyłania się z Kalshi. Tam traderzy wyceniali 71% szans na spadek poniżej 60 tys. USD oraz 65% prawdopodobieństwa zejścia poniżej 55 tys. USD. Co więcej, rynek dawał około 31% szans, że bitcoin zobaczy nawet 40 tys. dolarów jeszcze przed końcem roku.
To pokazuje, że mimo chwilowych odbić nastroje pozostają bardzo kruche. Dodatkowo ETF-y spot na bitcoina nie wspierają obecnie rynku. 18 marca fundusze te ponownie odnotowały ujemne przepływy netto, a głównym źródłem odpływów był FBTC od Fidelity.
Ciekawie wygląda natomiast wątek Strategy. Mimo że kurs BTC spadł poniżej średniego kosztu zakupu spółki, traderzy nie wyceniają szeroko scenariusza, w którym firma zaczęłaby sprzedawać swoje zasoby. Na Polymarket prawdopodobieństwo takiego ruchu pozostawało poniżej 15%.
Co więcej, rynek wciąż niemal jednogłośnie zakłada, że Strategy będzie dalej kupować. Uczestnicy platform wyceniali aż 96% szans, że do końca 2026 roku firma będzie posiadać ponad 800 tys. BTC.
To ciekawy kontrast: z jednej strony rośnie przekonanie, że sam bitcoin może jeszcze mocno potanieć, z drugiej — rynek nadal wierzy, że najwięksi gracze nie kapitulują. To właśnie ten rozdźwięk najlepiej pokazuje, jak bardzo niejednoznaczna pozostaje obecna faza cyklu.
AI cắt giảm việc làm trong crypto. Crypto.com và Algorand cho thấy điều gì đang đếnTrí tuệ nhân tạo không còn chỉ là một khẩu hiệu thời thượng mà đang thực sự tái cấu trúc thị trường tiền điện tử. Trong những ngày gần đây, vài công ty nổi tiếng đã công bố sa thải, và điểm chung của những quyết định này là tự động hóa và triển khai AI trên quy mô lớn. Crypto.com dự kiến sẽ sa thải khoảng 12% đội ngũ. Quỹ Algorand giảm nhân sự khoảng 25%. Ở phía sau, vai trò của AI và áp lực cắt giảm chi phí trong thời kỳ suy thoái đang gia tăng. Ngành công nghiệp crypto đang bước vào một giai đoạn mới Điều mà chỉ mới đây còn có vẻ là một dự đoán xa vời, hôm nay đã trở thành hiện thực. Ngành công nghiệp tiền điện tử, tự nó gắn liền với cuộc cách mạng công nghệ, đang bắt đầu trải qua một cuộc chuyển mình khác — lần này được thúc đẩy bởi trí tuệ nhân tạo.

AI cắt giảm việc làm trong crypto. Crypto.com và Algorand cho thấy điều gì đang đến

Trí tuệ nhân tạo không còn chỉ là một khẩu hiệu thời thượng mà đang thực sự tái cấu trúc thị trường tiền điện tử. Trong những ngày gần đây, vài công ty nổi tiếng đã công bố sa thải, và điểm chung của những quyết định này là tự động hóa và triển khai AI trên quy mô lớn.
Crypto.com dự kiến sẽ sa thải khoảng 12% đội ngũ.

Quỹ Algorand giảm nhân sự khoảng 25%.
Ở phía sau, vai trò của AI và áp lực cắt giảm chi phí trong thời kỳ suy thoái đang gia tăng.
Ngành công nghiệp crypto đang bước vào một giai đoạn mới
Điều mà chỉ mới đây còn có vẻ là một dự đoán xa vời, hôm nay đã trở thành hiện thực. Ngành công nghiệp tiền điện tử, tự nó gắn liền với cuộc cách mạng công nghệ, đang bắt đầu trải qua một cuộc chuyển mình khác — lần này được thúc đẩy bởi trí tuệ nhân tạo.
Đăng nhập để khám phá thêm nội dung
Tham gia cùng người dùng tiền mã hóa toàn cầu trên Binance Square
⚡️ Nhận thông tin mới nhất và hữu ích về tiền mã hóa.
💬 Được tin cậy bởi sàn giao dịch tiền mã hóa lớn nhất thế giới.
👍 Khám phá những thông tin chuyên sâu thực tế từ những nhà sáng tạo đã xác minh.
Email / Số điện thoại
Sơ đồ trang web
Tùy chọn Cookie
Điều khoản & Điều kiện