Na górze widać dwie cyfry, które miesiąc czytałem osobno. Okazało się, że trzeba je dzielić.

Otwarłem $SPCXB , zdjąłem wolumen za dobę:
158 557,50 SPCXB
22 654 400,34 USDT

Podzieliłem:
22 654 400 ÷ 158 557 = 142,88

To średnia cena wszystkich transakcji za dobę. Nie środek świecy ani cena, po której realnie przeszły pieniądze.

Bieżąca: 143,72
(143,72 − 142,88) ÷ 142,88 = 0,59%

Średni uczestnik doby jest na plusie o 0,59%.

Ale dalej wyszło ciekawiej.

Zakres za dobę: 140,00 - 146,66
Środek: (140 + 146,66) ÷ 2 = 143,33
Rzeczywista średnia — 142,88. O 0,45 niżej.

Główna masa pieniędzy przeszła poniżej środka świecy. Górna połowa zakresu na wykresie wygląda równie solidnie, ale handlowano tam znacznie mniej.

I oto gdzie się myliłem. Czytałem zakres jako strefę, w której był rynek. W rzeczywistości pokazuje on skrajne punkty, a nie to, gdzie stał wolumen. Świeca rysuje granice. Dzielenie pokazuje środek ciężkości.

Praktycznie: jeśli cena jest wyższa niż 142,88, to ci, którzy wchodzili na plus.

Jeśli spadnie niżej — większość doby będzie na minusie, a przy odbiciu pojawi się sprzedawca.

Ograniczenie: to średnia według wolumenu, a nie według ludzi. Ktoś kupił i sprzedał w ciągu doby. Liczba nie mówi, kto dalej trzyma, tylko gdzie przeszła masa.

Dwie cyfry leżały obok siebie cały czas. Po prostu ich nie dzieliłem.

@BinanceCIS #bStocksCIS