Kup kryptowaluty
Zapłać przez
Rynki
NFT
New
Do pobrania
English
USD

Wierzę, Że Żyjemy w Symulacji

2022-07-03

Mówiłem o tym na niedawnej kolacji VivaTech VIP w Paryżu. Tak więc, w tę piękną niedzielę, spisałem swoje myśli. Wierzę, że żyjemy w symulacji.

Dlaczego?

40 lat temu, kiedy byłem dzieckiem, mieszkałem w małej wiosce bez bieżącej wody i prądu. Musieliśmy nosić wodę ze studni oddalonej o około 200 metrów i używaliśmy lamp naftowych, gdy wieczorami odrabiałem lekcje. Kilka lat później na własnym podwórku mieliśmy zainstalowaną pompę wodną, co było ogromnym ułatwieniem. Po czym kolejny rok później mieliśmy wodę z kranu. Kiedy elektryczność stała się dostępna, była udostępniana tylko przez kilka godzin dziennie. To również bardzo szybko się poprawiło. Teraz mamy telefony komórkowe, internet i blockchain.

Biorąc pod uwagę wykładniczy wzrost technologii, wyobraźmy sobie, że za 20 lat będziemy mieli technologię pozwalającą na podłączenie przewodów do naszej głowy, tak jak w filmie Matrix, a wszystko będzie symulowane za nas? Prawdopodobnie tak.

Jeśli 20 lat to trochę mało, to co za 50 lat? Albo 100 lat? Nie chodzi o to "czy?", tylko "kiedy?". Bądźmy konserwatywni w naszych przypuszczeniach i powiedzmy, że zajmie to 500 lat. Myślę, że można bezpiecznie powiedzieć, że za 500 lat będziemy mieli technologię umożliwiającą symulację wszystkiego, co chcemy zobaczyć, poczuć lub doświadczyć. 

Zrobimy to, kiedy będziemy mogli. Miliony lub miliardy będą mogły. 

Spójrz tylko na gry Nintendo. Ponieważ mamy taką konsolę, grają na niej miliony ludzi. To także rodzaj symulacji. Kiedy Super Mario biegnie do przodu, świat przed nim jest dla niego symulowany. Kiedy biegnie do tyłu, świat za nim zostaje symulowany.

Dziś, gdy patrzę na ścianę, nie wiem, co się za nią kryje. Nie wiem, czy tam jest. Kiedy przechodzę za róg, rzeczy za ścianą stają się dla mnie symulowane. Jest taka możliwość.

Załóżmy, że masz 200 lat, Twoje życie chyli się ku zmierzchowi i masz trochę wolnych funduszy. I dostajesz propozycje ponownego przeżycia 200 lat Twojego życia, lub innej jego odmiany, w symulacji, która potrwa godzinę w czasie rzeczywistym. Kuszące? Oczywiście, że tak.

Zrobimy to, kiedy będziemy mogli. Miliony lub miliardy będą mogły. (W przyszłości świat będzie bardziej zaludniony).

Jakie jest prawdopodobieństwo, że tak się stanie? Na kontrpytanie łatwiej jest odpowiedzieć. Jakie jest prawdopodobieństwo, że żyjemy w świecie rzeczywistym, a nie w symulacji?

Jeśli już mamy do tego technologię, to szansa jest jeden do milionów lub miliardów. Albo w najlepszym wypadku 0,000001. Matematycznie, jeśli zaokrąglimy do 3 lub 5 znaczących cyfr, jest to szansa 0%.

Czy naprawdę jesteśmy tutaj pierwszy raz? Jakie są szanse, że te 500 lat to pierwszy raz w naszym wszechświecie? W tym świecie/symulacji nasz wszechświat ma 13,8 mld lat. 500 z 13,8 mld to też matematycznie 0, jeśli zaokrąglimy do 5 cyfr znaczących.

Zatem matematycznie istnieje 0% szans, że nie jesteśmy w symulacji. Tak więc istnieje spora szansa, że wszystko w okół nas jest symulowane.

Czy to oznacza, że życie nie ma sensu?

Nie, nie oznacza tego. Życie jest nadal bardzo znaczące.

Nie wiemy, w jakim typie symulacji się znajdujemy. 

Możemy być w symulacji, w której sami się stymulujemy. A jeśli umrzemy i po prostu się obudzimy. To byłby najlepszy przypadek. 

Możemy być w indywidualnej symulacji, gdzie wszystko jest symulowane dla nas samych, w tym wszyscy nasi przyjaciele i ten artykuł.

Możemy być grupową symulacją, w której jesteśmy w grupowym śnie jak w filmie Incepcja. A kiedy się budzimy, widzimy naszych przyjaciół.

Albo możemy być w symulacji symulowanej przez istotę z wyższego wymiaru, tak jak my symulujemy Super Mario. Kiedy umiera, nie wchodzi z nami w interakcje. Następny re-spawn może, ale nie musi nim być. Kiedy umiera; to znika. W tym scenariuszu, jeśli umrzemy, możemy po prostu zniknąć. Nie będziemy mieli zbyt wielu możliwości interakcji z naszymi symulatorami, chyba że będą tego chcieli. To również wyjaśnia duchy, boga, istoty nadprzyrodzone i wiele innych niewytłumaczalnych rzeczy. Mogą to być po prostu nasze symulatory wchodzące w interakcję z (niektórymi) nami lub tylko część symulacji.

To nie ma znaczenia. Ale fakt, że nie wiemy, w jakiej symulacji jesteśmy, czyni ją ciekawą. Nie możemy po prostu umrzeć. Musimy jeszcze wykorzystać tę symulację jak najlepiej.

Zdejmowanie Presji

Ponieważ wiemy, że jesteśmy w symulacji, wiele życiowych presji odchodzi.

Symulacja ma zaprogramowane wyzwania, których nie możesz uniknąć i trochę losowości, która po prostu dzieje się przez przypadek. Nie wiemy, która jest która. Ale to nie ma znaczenia. Musimy po prostu wyciągnąć wszystko, co najlepsze z tego, co mamy. Wciąż musimy traktować życie poważnie. Ale to zdejmuje z nas całą presję. Zawsze, gdy stajesz przed nowym wyzwaniem, wiedz, że to tylko część symulacji. I trzeba po prostu wyciągnąć z tego to, co najlepsze.

Mój zespół o tym wie. Dlatego ilekroć stajemy przed wyzwaniem, zawsze mówimy sobie: "hej, to tylko gra". To zdejmuje z nas presję. Zacząłem myśleć w ten sposób w 2015 roku.

Traktuj pracę poważnie. Traktuj życie poważnie. Ale nie traktuj siebie zbyt poważnie. Jak najlepiej wykorzystaj swoją symulację.