Michael Saylor twierdzi, że Strategy jest przygotowane nawet na bardzo głęboki scenariusz spadkowy na bitcoinie — i że ryzyko kredytowe spółki pozostaje pod kontrolą.
Jeśli bitcoin spadnie o 90% w ciągu najbliższych czterech lat, zrefinansujemy dług. Po prostu go przedłużymy
— powiedział Saylor, sugerując, że firma ma przestrzeń do rolowania zobowiązań nawet przy skrajnym spadku wyceny BTC.
Strategy ma dziś ponad 8 mld USD długu, w dużej mierze w formie obligacji zamiennych, a równolegle kontroluje 714 644 BTC o wartości ok. 49 mld USD (przy bieżących cenach). Saylor podkreśla, że firma chce kupować bitcoina co kwartał i nie planuje sprzedaży.
Dodał też, że Strategy nie ma margin calli, a na bilansie utrzymuje ok. 2,25 mld USD gotówki, co — według spółki — ma wystarczyć na obsługę odsetek i dywidend przez ponad dwa lata.
Straty na papierze rosną
Na poziomie wyników sytuacja wygląda jednak ciężko. W najnowszym raporcie spółka pokazała 12,4 mld USD straty netto za IV kwartał (w dużej mierze przez spadek wyceny rynkowej posiadanych BTC). Strategy sygnalizuje też, że w tym roku nie oczekuje zysków.
We wtorek akcje spadły o ok. 2%, a bitcoin ponownie zszedł poniżej 70 000 USD. W ujęciu trzech miesięcy akcje Strategy potaniały łącznie o ponad 40%.
Prezes Phong Le wezwał nowych inwestorów do cierpliwości:
Niektórzy z was kupili bitcoina lub MSTR w zeszłym roku — to wasz pierwszy spadek, radzę trzymać
— powiedział podczas telekonferencji wynikowej.


