Refleksja nad Sprawiedliwością: Sprawa Epsteina
W obliczu faktów ujawnionych w sprawie Jeffreya Epsteina, trudno nie zadać fundamentalnego pytania o fundamenty naszego systemu prawnego: Czy w dzisiejszym świecie pojęcie sprawiedliwości ma jeszcze realną wagę, czy stało się jedynie terminem retorycznym?
Obserwujemy sytuację, w której sieć powiązań, wpływów i ogromnego kapitału stworzyła mechanizm pozwalający na systemowe krzywdzenie najsłabszych. Pytanie, które musimy sobie zadać, brzmi:
* Czy wierzycie jeszcze w nieuchronność kary dla osób na najwyższych szczeblach władzy?
* Czy system jest w stanie oczyścić się z jednostek, które dopuściły się czynów zwyrodniałych, gdy ich wpływy sięgają poza granice państw i jurysdykcji?
Cisza, która zapada nad listami nazwisk i brak zdecydowanych procesów dla wszystkich zamieszanych w ten proceder, są dla wielu dowodem na to, że sprawiedliwość bywa selektywna. Jednak jako cywilizacja musimy dążyć do tego, by prawo było równe dla każdego bez względu na status. Tylko pełna transparentność i ukaranie winnych mogą przywrócić wiarę w porządek moralny świata.